jestem 23-letnim chłopakiem zamieszkującym z ubogą rodziną w niewielkim miasteczku na mazurach, gdzie \"diabeł dawno powiedział do widzenia\" i skąd ludzie, którzy mieli możliwość powyjeżdżali. Nie ma tu żadnych perspektyw, żadnej przyszłości. Życie zamarło, mamy tu największy wskaźnik bezrobocia w kraju. Jednym słowem - tragedia. Poszukuję stabilnej pracy u uczciwego pracodawcy. Z natury jestem spokojnym człowiekiem, nie mam żadnych nałogów (nie palę i nie piję w ogóle alkoholu), żyje skromnie, ale uczciwie. Interesuje mnie praca z zamieszkaniem, która pozwoli mi pomóc troszkę rodzicom. Jeżeli ktoś ma możliwość zatrudnienia mnie lub zaoferowania jakiejkolwiek formy pomocy to bardzo proszę o kontakt: